18th April 2021

Niedawno do Tesli, firmy Elona Muska, wpłynęła prośba amerykańskiej administracji bezpieczeństwa na autostradach. Dotyczy ona tymczasowego wycofania ponad 158 tysięcy aut z jazdy po drogach. Jest to karkołomne wyzwanie, musieliby bowiem przekonać wszystkich właścicieli tych pojazdów, żeby przestali ich używać. Jednak jaki jest powód takiej niespodziewanej prośby?

Problem z autami Tesli

Wewnątrz każdej tesli, centralne miejsce kokpitu, zajmuje wielki komputer pokładowy. Służy on do obsługi prawie wszystkich funkcji, jakich możemy użyć: otwieranie drzwi, zmiana radia, kamera cofania, sprawdzanie stanu technicznego pojazdu, nawigacja itp. Jak się niedawno okazało, panel ten ma pewną bardzo znacząca wadę. Chipy NAND, które pełnią rolę przechowywania danych, po dłuższym czasie użytkowania ulegają uszkodzeniu. Dokładniej chodzi o chip 8GB eMMC NAND, który współpracuje z procesorem NVIDIA Tegra 3, który odpowiada za działanie wyświetlaczy. Wraz z każdym uruchomieniem tesli, pewna ilość pamięci na chipie zostaje zajęta. W pewnym momencie jej pojemność jest na tyle mała, że uniemożliwia uruchomienie ekranu, tym samym blokując większość opcji dostępnych w samochodzie. Według badań doprowadzenie chipy do takiego stanu zajmuje około sześć lat. Pierwsze informacje o tym problemie pojawiły się w 2019 roku na ramach portalu Motherboard. Jak udało się dowiedzieć, temu błędowi podlega sedany modelu S z okresu 2012-2018, a także SUVy modelu X z lat 2016-2018.

Tesla potwierdziła wadę tych Chipów i ostrzegła, że większość osób doświadczy tego problemu mniej więcej w 2022 roku. Oczywiście, żeby naprawić swoją winę, Tesla wydłużyła okres gwarancyjny i zwróciła pieniądze dla wszystkich osób, które zapłaciły za naprawę tej usterki.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *